Aktualności

Po treningu przed SGP w Malilli

Jestem dziś mocno niewyspany. Żeby dojechać na stadion wstaliśmy z Fridą i Vincentem długo przed szóstą rano i jechaliśmy ponad 400 kilometrów, więc jestem trochę nieswój. Na dodatek dziś w Malilli jest słonecznie i ciepło, a przed treningiem trochę popadało, więc jest duszno. Na jutro odeśpię na pewno!

Motocykle spisywały się zupełnie nieźle, ale prawdopodobnie pozostaniemy przy ustawieniach, które sprawdzają się na lidze. Zobaczymy jaka będzie jutro pogoda, bo dziś, przy tej temperaturze, silniki były trochę leniwe. Sprawdziliśmy sobie parę ustawień, których zapewne nie użyjemy jutro, ale wnioski mogą się przydać.

Oczywiście odczuwam coś takiego jak presja zrobienia dobrego wyniku przed szwedzką publicznością. Na dodatek to przecież moi kibice z meczów Elitserien, więc jestem jeszcze bardziej zmotywowany! Czy presja mnie jakoś spina? Chyba nie. Po prostu podchodzę do jutrzejszych zawodów jeszcze bardziej serio. Szczególnie, że ostatnie Grand Prix zupełnie mi nie wyszły!